O LIGOWYM - CHOĆ NIE TYLKO - FUTBOLU. SZCZERZE, BEZKOMPROMISOWO, UCZCIWIE. CZYLI PO MOJEMU... JACEK SARZAŁO
Blog > Komentarze do wpisu

Mikrofon Smudy nie lubi

Dzisiejsze oficjalne przedstawienie Franciszka Smudy w roli trenera piłkarskiej reprezentacji Polski rozpoczęło się od wystąpień prominentów PZPN. Zwłaszcza Jerzy Engel nie omieszkał zauważyć z nieukrywaną satysfakcją, że Smuda to człowiek, którego popierają wszyscy - i w związku, i w państwie. A więc - idąc na skróty dalej - oni, związkowi niestrudzeni społecznicy, robią wszystko dla kibiców.

Wyjaśnienie Engela ewidentnie potwierdza teorię, że działaczom chodziło nie tylko o nową postać na stołku selekcjonera, lecz także o uspokojenie wzburzonej ostatnio opinii publicznej, dla której całe zło polskiej piłki to właśnie PZPN. Złagodzenie fali protestów - to też miał być cel Smudowej nominacji. I związkowa góra dziś to jednoznacznie przyznała.

Drugi problem, który rzucił mi się w uszy podczas owej konferencji - to nieprawdopodobny stres nowego trenera. Widać było, że koniecznie chce wypaść jak najlepiej, ale przy tym zdaje sobie sprawę, że może mu się nie udać. Bo nie oszukujmy się - prof. Miodkiem z programu „Ojczyzna - polszczyzna” to Smuda jednak nie jest. Nigdy nie umiał tak mówić, jak pracuje, lata emigracji odebrały wiele polskich słów. Można się oczywiście zaśmiewać z jego czasem naprawdę rozweselających językowych lapsusów (bez żadnej złośliwości - pamiętam jak kiedyś w szybkiej opowieści chwilę po użyciu słowa „tygodniu” w mianowniku odmienił je... „tygodzień”), lecz nie zmieni to faktu, że raczej nigdy nie będzie to trener, który po meczu równie wyczerpująco, co przystępnie wytłumaczy wszelkie zawiłości taktyczne, wskaże błędy i wyjaśni przyczyny wyniku.

Może to nie w porządku wobec Smudy, może nawet obraźliwe - ale jego dzisiejsze publiczne odpowiedzi na pytania przypominały mi styl werbalizacji własnych myśli dokonywany zazwyczaj przez prezesa PZPN Grzegorza Latę. To samo nicniemówienie przy wykorzystaniu tych samych pseudozdań budowanych z tych samych nibywyrazów. Do tego dochodzi identyczna nieumiejętność rozpoznania chwili, w której najlepiej ugryźć się w język.

Szkoda, by takie - przecież chore - widzenie Smudy na trwałe weszło nam w krew. Dlatego zostawmy go wszyscy w spokoju. Niech robi to, co potrafi, i do czego został powołany - czyli trenuje. Na pewno będzie to z korzyścią dla niego, a miejmy nadzieję, że i dla reprezenentacji Polski.

Kto będzie piłkarskim mistrzem Polski w sezonie 2009/2010? Postaw w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus

środa, 04 listopada 2009, jacek.sarzalo

Komentarze
2009/11/04 20:17:48
A i tak najlepsza była wypowiedź Piechniczka, który obwieścił wszem i wobec, że 56 miejsce w rankingu FIFA nie odzwierciedla faktycznego poziomu naszej piłki. Ziemio rozstąp się...
-
2009/11/04 23:36:12
No przecież racja...
-
2009/11/04 23:36:25
No przecież racja to...
-
2009/11/05 01:00:07
Panie redaktorze,

Wszyscy przecież to wiemy. Co miał na celu ten wpis zważywszy, że skończył się nawoływaniem do zaprzestania popełniania tego typu tekstów?

Pełen kolokacji nasz fleksyjny język nie pozwala stosować zamiennie wszystkich elementów układanki, choćby nawet pozornie (logicznie) pasowały one do zamierzonego sensu. "Nigdy nie umiał mówić, jak pracuje, lata emigracji odebrały wiele polskich słów." Nigdy nie umiał mówić, jak pracować - tak jest poprawnie. Ale i tak jakoś bez rytmu, w dodatku, tok rozumowania na kanwie którego zbudowałeś tę metaforę - czytelny. Zły redaktor, zły...

-
2009/11/05 08:49:48
Czyli co, red. Sarzało? Przyczepmy się, ale zostawmy Franza w spokoju? Smuda to taki kmiotek z mokradeł, więc idealnie do PZPN pasuje.
-
2009/11/05 09:35:26
No pięknie. Pan Redaktor się ze Smudy ponaśmiewał, a nam na koniec tego prawa odmawia...nieładnie. Jest Pan bardzo cyniczny i jednocześnie proszę o zaprzestanie wyzywania kogoś od cyników!
-
2009/11/06 22:09:37
Drogi Redaktorze, zaczyna pan tekst pisząc w pierwszej osobie a kończy mówiąc "my". Taki jest pan pewny, że przekonał wszystkich do swojego zdania?

Pzdr.
AUTOALFABET :-)
Ależ Byłbym Chorobliwie Dużym Ekshibicjonistą, Fundując Gawiedzi Hasła I Jakoweś Komunały: Lubię Łowić, Mieszkam Na Odludziu... Przedstawię Raczej Siebie Tak: Uwielbiam Wyczynowe Zapiłkąbieganie

projekt i wykonanie: kate_mac